Jak przedsiębiorcy realizują ustawę deweloperską

Ustawa deweloperska weszła w życie w kwietniu 2012 r. W 2016 roku nikt by przypuszczał można, że w tym momencie nikt nie powinien mieć wątpliwości, co do konieczności stosowania się do jej postanowień. Jednak z badań rynku pierwotnego wynika, że większość deweloperów nadal próbuje ominąć zapisy ustawy. Dotyczy to głównie konieczności prowadzenia rachunku powierniczego dla inwestycji.

Ustawa deweloperska nakłada na dewelopera obowiązek ochrony wpłat dokonywanych przez nabywców mieszkań poprzez jeden z dwóch rodzajów mieszkaniowego rachunku powierniczego:  zamknięty bądź otwartego. Zamknięty polega na wypłacie zgromadzonych środków dopiero po podpisaniu z klientem umowy przenoszącej własność nieruchomości mieszkalnego. Z kolei przy otwartym rachunku powierniczym częściowe wypłaty następują po zakończeniu kolejnych etapów zgodnych z harmonogramem inwestycji

Wyniki raportu z rynku nieruchomości pokazują, że developerzy podchodzą negatywnie do kwestii zakładania rachunków powierniczych. Próbuje ominąć zapisy ustawy podczas wprowadzania do sprzedaży kolejnych etapów juz realizowanych wcześniej inwestycji. Rozpoczęcie całego projektu przed wejściem  w życie ustawy oznacza z reguły dla deweloperów brak konieczności stosowania się do jej zapisów. Skąd wynika taka niechęć? Wynika to z konieczności zaciągnięcia kredytu na sfinansowanie inwestycji, a nie każdy deweloper może go otrzymać. Banki przeważnie odmawiają mniejszym podmiotom. W takim wypadku wykorzystuje się środki nabywców. Innym problem jest to , że cześć banków stawia wymóg założenia rachunku powierniczego w tym samym banku, w którym deweloper posiada kredy na budowę nieruchomości.

Największym zagrożeniem, w przypadku inwestycji nie posiadających rachunku powierniczego, jest zmiana koniunktury na rynku. Gwałtowny spadek popytu może doprowadzić dewelopera do upadłości. Wtedy bardzo ciężko jest odzyskać wpłacone na poczet przyszłego mieszkania Brzeg pieniądze. Inaczej sytuacja przedstawia się z otwartym rachunkiem powierniczym, który jednak jest mniej korzystny od zamkniętego, ponieważ klienci odzyskują tylko część wpłaconych pieniędzy tzn. za ten etap, który nie został ukończony oraz posiadają prawo do gruntu i posadowionego na nim budynku. Zamknięty rachunek powierniczy jest w tym wypadku rozwiązaniem najlepszym dla nabywcy, ponieważ odzyskuje on całą wpłaconą na zakup mieszkania kwotę.

Jednak brak rachunku powierniczego nie musi przekreślać danej inwestycji. Pod warunkiem, że deweloper, który ją realizuje to stabilna firma, której nie grozi upadłość, a nasze wymarzone mieszkanie powstanie w niezbyt odległej przyszłości, dzięki czemu koniunktura na rynku nie zdąży się drastycznie zmienić.

Domy “bliźniak” – nie takie złe, jak je malują

Wiele osób mieszkających w miejskich blokach wyobraża sobie swój idealny dom jak budynek wolnostojący z dużym ogródkiem, zlokalizowany w atrakcyjnym miejscu, z dala od uciążliwych sąsiadów. Jednak budując dom, wiele z tych marzeń trzeba zarzucić  na rzecz realiów czyli zasobności portfela. Co ostatecznie może mocno odbiegać od założeń. Z czego z związku z tym należy zrezygnować?

Największą barierą, jaka utrudnia realizację budowę wymarzonego domu oczywiście budżet jaki posiadamy. Koszty powodują twarde lądowanie na ziemie. Może się okazać, że nie stać na dom wolnostojący tylko na biliźniaka. Czy to źle? odpowiedzmy na to pytanie.

W takim typie nieruchomości jedna ze ścian jest wspólna, natomiast pozostałe elewacje są usytuowane swobodnie. Obie nieruchomości nie muszą być swoim lustrzanym odbiciem, choć często tego typu domy Opole tak mają. Bliźniaki mają wiele zalet. Takie domy można zbudować na mniejszej działce niż budynek wolnostojący i nie straci przy temu na funkcjonalności. Wspólna ściana to kolejne obniżenie kosztów budowy, a co za to później idzie ogrzewania.

Jednak więcej ludzi jest przeciwko takim rozwiązaniom. Jest to spowodowane niepewnością w zakresie koegzystencji z sąsiadem w dłuższym okresie czasu. Na wstępnym etapie budowy może obyć się bez problemu natomiast w przyszłości to różnie bywa. Trzeba brać też scenariusz, że nasz sąsiad sprzeda nieruchomość komuś innemu. Najlepszym rozwiązaniem jest budowa bliźnika, którego ściana współna to garaż.

Domy w zabudowie bliźniaczej mają wiele zalet, które nawet przy mniejszym budżecie pozwalają ich mieszkańcom zrealizować marzenia o posiadaniu własnego domu. Dobry sąsiad w takim przypadku to skarb, dlatego warto dbać o dobrą relację i samemu podejmować wysiłki w kierunku ich podtrzymania.